Opinie moich pacjentów.

Zachęcona dobrymi doświadczeniami męża również udałam się na terapię. Od pięciu lat bolał mnie odcinek lędźwiowy, czasem tylko trochę, czasem uniemożliwiał wyprostowanie się. Dzięki terapii ból całkowicie ustąpił, odzyskałam pełną mobilność miednicy, a „przy okazji” przestałam mieć napady migreny i pozbyłam się szeregu dolegliwości natury psychicznej. Ojciec zauważywszy, że „kwitnę”, dał się namówić na wizytę, po której czuł się „jak po miesięcznym urlopie”. Po dwóch sesjach przestały go boleć przeciążone od siedzenia plecy, za to odkrył w sobie zamiłowanie do biegania. Iza Żołędziowska

Bolały mnie plecy i drętwiała mi noga po nadwyrężeniu podczas prac budowlanych. Z wizytą zwlekałem przez półtora roku, w tym czasie objawy ulegały znacznemu pogorszeniu do tego stopnia, że zacząłem mieć problemy z chodzeniem. Zdecydowałem się na terapię manualną, w czasie której okazało się również, że problemy z drętwiejącą podczas długotrwałej pracy przy komputerze szyją były również związane z przesunięciami w kręgosłupie. Po pięciu wizytach bóle ustały, a ja uzyskałem pełną mobilność kręgosłupa. Karol Żołędziowski

Łukasz Kmuk – kontuzja stawu barkowego

Filmy przed i po zabiegach:

17 maja 2010 miałem wypadek samochodowy, który był dosyć był ciężki (tak przynajmniej wynika z obrażeń) – przeleżałem miesiąc na oiomie. Lekarze akurat nie byli za bardzo pomocni… Po wypadku pomógł mi Trener Bartek – wyciągnął bark, nastawił, nastawił szyję i kręgosłup i jak się okazało, gdyby tego nie zrobił to dzisiaj nie ruszałbym prawą ręką. Ortopedzi stwierdzili, że bark sam wróci na miejsce, a jak boli to mi coś mocniejszego na ból dadzą i … już.. Jak się  później okazało, bark nie wróciłby tylko degenerował się aż do nieodwracalnego uszkodzenia stawu. Gdy miałem wypadek, latarnia zatrzymała mi się na żebrach. Samochód wgniótł się w literę C, tak że nie miałem miejsca dla siebie. Strażacy musieli się namęczyć i powalczyć z otwieraniem konserwy, w której utkwiłem,  akcja została nazwana akcją roku. Ludzie widząc ściętą latarnie i wgięty samochód po prostu się żegnali. Cóż, bark wbił mi się w kręgosłup, żebra na prawym boku rozwaliły się równo, rękę miałem całą obitą, bark wgnieciony, mięśnie brzucha obite na tak czarnofioletowo, że gdy to zobaczyłem, to myślałem, że to już martwica. Niemniej, na szczęście mięśnie brzucha ćwiczyłem dzień w dzień, tak porządnie, codziennie rano kilka miesięcy przed wypadkiem (Trener Bartek dla zdrowia i kondycji zaproponował codzienne brzuchy – „Wzmacniaj się, brzuch chroni kręgosłup, odciąża go”) – dobra, niech będzie. To jedna z tych rzeczy, które pomogły najbardziej, mięśnie brzucha przejęły całą siłę uderzenia, uszkodziły się trochę żebra, ale organy wewnętrzne nienaruszone. Najprawdopodobniej dzięki temu przeżyłem. W szpitalu podawano mi bardzo silne środki przeciwbólowe, ale one nie działały. Codzienny ból głowy doprowadzał do szału, nie czułem nawet obitych żeber, ale z głową to co innego. Po wyjściu z oiomu pojechałem do Bartka, od razu zauważył, że to całe faszerowanie to niewiele warte było. Ze względu na wypadek, bardzo dokładnie i powoli zbadał sytuację. Delikatnie przytrzymał mnie za głowę, usłyszałem chrupnięcie w szyi. Nie był to pierwszy raz gdy Bartek tak robił, czułem się wtedy spokojny i szczęśliwy, wiedziałem że cały ten powypadkowy bałagan Trener naprawi od ręki. Po chwili przestała mnie boleć głowa, mogłem ruszać szyją, czułem się naenergetyzowany. Złapał za nadgarstki, przestawił i przestały boleć. Następnie Bartek zajął się barkiem, stwierdził, że to będzie chwilę trwało i nie musi to być bardzo przyjemne, ale poprosił żebym mu pomógł i się nie ruszał, bo to zaboli i potrwa. Zaskakująco Trener potrzebował czegoś do przytrzymania pod pachą ale niewiele było pod ręka, wyjął nóż i wbił trzonek pod pachę. Następnie bardzo powoli poruszał barkiem i ręką w sobie tylko znany sposób. Trwało to może 15 minut gdy usłyszałem finalne kliknięcie barku. Był na miejscu, mogłem normalnie poruszać ręką. Natomiast cała magia tego zdarzenia wyszła dopiero na prześwietleniu i rezonansie parę tygodni później. Technik od prześwietleń zapytał mnie co właściwie się stało, czy miałem jakąś operację laserem albo jakieś inne rzadko występujące operacje. Poczekał aż lekarz wyjdzie i pokazał mi prześwietlenie, upierał się, że tam gdzie pokazuje jest taka smuga, która to pokazuje bliznę po urazie. Mam dobry wzrok, i patrzyłem długo i wnikliwie, nie mogłem zobaczyć o czym właściwie mówi – miałem szukać jakiegoś szarawego przebarwienia na czarnym zdjęciu. Jak by się nie postarać to nie dało rady. Pokazał mi dla porównania prześwietlenie innej osoby po ustawianiu. Tylko na tym prześwietleniu było widać pioruny, grube i brzydkie, całe białe – bo im większe uszkodzenie tym lepiej je widać. Tym razem to już nie potrzebowałem podchodzić do prześwietleń, gąszcz piorunów był widoczny z paru metrów. Ciężkie i głębokie urazy po nastawieniu tak właśnie wyglądają – uszkodzone tkanki ścięgna i stawy. Wtedy dopiero zrozumiałem, że to nie jest kwestia bycia ekspertem od prześwietleń, to co zrobił Bartek było dosłownie laserowej precyzji. Technik zapytał jak to się stało, bez chwili zastanowienia powiedziałem „trener wyciągnął mi bark, wbił mi trzonek noża pod pachę i wyjął”. Technik nie mógł uwierzyć, pytał czy to lekarz, jakieś środki przeciwbólowe? Jaki lekarz? Magik. Poprosił od razu o numer do Bartka.

Adrian Elczewski

Masaż relaksacyjny

Masaż hawajski lomi lomi nui wykonywany polega na usuwaniu blokad, napięć mięśniowych i energetycznych całego ciała. Usuwając napięcie i negatywne informacje masaż powoduje efekt i odczucie głębokiego rozluźnienia w sferze psychofizycznej człowieka.

Masaż leczniczy

Autorski masaż leczniczo-relaksacyjny oparty na japońskiej terapii manualnej Yumeiho, chiropraktyce ( odmiana terapii manualnej), ortobionomii, klawiterapii, terapii czaszkowo-krzyżowej, masażu klasycznym, chińskim, innych metodach terapeutycznych.

Najcięższe przypadki

W przypadku najcięższych schorzeń i chorób kręgosłupa, w stanach przedoperacyjnych, rehabilitacji powypadkowej współpracuję z lekarzem ortopedą, jednym z najlepszych chiropraktyków w kraju.

Zadzwoń do mnie

509 720 858

Napisz do mnie

bartlomiej.mendak@gmail.com

Przyjedź do mnie

ul. Filtrowa 68 lok. 75, Warszawa

PARTNERZY

logo-sambo

logo-fabryka-sily